BRACTWO RATOWANIA DUSZ OD POTĘPIENIA WIECZNEGO

Bractwo Ratowania Dusz od Potępienia Wiecznego
OPIS OBRAZU
BRACTWA RATOWANIA DUSZ
OD POTĘPIENIA WIECZNEGO

Co to znaczy być zagrożonym wiecznym potępieniem, czyli piekłem?

   Czy widziałeś kiedyś tonącego człowieka, który panicznie wyciągał dłoń, wołając o pomoc? Nawet samo wyobrażenie tej dramatycznej sceny jest dla nas mocnym przeżyciem. Dlatego jest tak wstrząsające, ponieważ na naszych oczach toczy się walka o życie. W takiej właśnie sytuacji znajduje się każdy grzesznik będący w grzechu śmiertelnym, który jest zagrożony wiecznym potępieniem, czyli piekłem. Powracając do owego tonącego człowieka, zapewne każdy z nas zrobiłby wszystko, by go uratować. W tym przypadku ratujemy życie doczesne, które trwać będzie jeszcze kilka czy kilkanaście dni, miesięcy czy lat. A jednak posiada tak wielką wartość. Cóż dopiero powiedzieć o życiu, na którego uratowanie można w sposób decydujący wpłynąć przez modlitwę czy też ofiarowanie własnego cierpienia, a które trwać będzie bez końca? To jest właśnie życie wieczne. W przypadku tonącego ratujemy kilka czy kilkanaście lat, a tu zyskujemy całą wieczność. Musimy pamiętać, że to Bóg ratuje a naszą rolą jest wypraszać Jego Miłosierdzie. Czy jesteśmy świadomi, o jak wielką sprawę toczy się walka każdego dnia? Jest to bój o dusze ludzkie. Dzięki naszej modlitwie wiele dusz przez wyproszone miłosierdzie u Boga może uniknąć piekła. Jak wielkie skarby miłosierny Bóg złożył w nasze ręce; gdyby tylko ludzie chcieli z nich skorzystać.

   Obraz, który jest ukazaniem idei Bractwa Ratowania Dusz od Potępienia Wiecznego, przedstawia postać Pana Jezusa, który nadchodzi, aby w swoim wielkim miłosierdziu uratować człowieka zagrożonego wiecznym potępieniem.

   Tonący człowiek symbolizuje osobę zagubioną w świecie zła, która bardzo często nie potrafi już o własnych siłach powrócić z błędnej drogi grzechu. Trwając zaś w tym stanie, a zwłaszcza w grzechu śmiertelnym, znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie zguby wiecznej. Dlatego Zbawiciel pragnie, by każdy z nas na mocy przykazania miłości stał się przedłużeniem Jego rąk w wielkim dziele ratowania dusz. Musimy pamiętać, że to Bóg ratuje, ale my mamy wypraszać Jego miłosierdzie. Dzięki naszej pomocnej dłoni, wyciągniętej w stronę tonącego przez modlitwę i ofiarowanie własnego cierpienia, połączonego ze zbawczą męką Chrystusa, możemy wyprosić łaskę nawrócenia, czyli powrotu do Boga dla wielu grzeszników.

   Na obrazie dostrzegamy również postać szatana, który oślepiony promieniami Bożego miłosierdzia, traci na zawsze władzę nad uwikłanym w zło i sidła grzechu człowiekiem.